eat sleep tan repeat

Witajcie!

Po wakacjach nadszedł czas na kosmetyczne podsumowanie produktów do opalania, które sprawdziły się na medal podczas mojego pobytu na Lanzarote.

Myślę, że teraz opaleniznę będę tylko delikatnie podkreślać. Moja skóra jest sucha i wrażliwa, więc zawsze analizuje swoje budowanie opalenizny. Na wyjazd zabrałam ze sobą produkty Dermedic. Wychodzę z założenia, że przezorny zawsze ubezpieczony i na twarz nakładałam krem ochronny SPF 50+ do skóry suchej i normalnej a do ciała używałam mleczka SPF 30.

Moim zdaniem trzeba podejść do tematu bardzo rozsądnie. Nie używanie produktów z filtrem sprawia, że promieniowanie UV może poparzyć naszą skórę, przyśpieszyć proces starzenia oraz może być przyczyną powstania nowotworu. Z drugiej strony brak promieni może spowodować niedobór witaminy D, która poprawia układ kostny. Zauważyłam, że gdy brakuje mi słońca mam gorsze samopoczucie. Więc po prostu wyśrodkowuje to i zaczynam opalanie od SPF 30 na ciało a na twarz zawsze stosuje 5PF 50.

Moja skóra opala się niby wolniej, ale gdy zapominałam o filtrach ( teraz to mi się nie zdarza) zawsze miałam skórę czerwoną i podrażnioną.

Dlaczego wybrałam Dermedic? Ma dużo składników aktywnych. Mleczko ochronne SPF 30 zawiera kompleks filtrów UVA i UVB, Witaminy C+E, alatoninę, glicerynę oraz wodę termalną. Pachnie bardzo delikatnie i po nałożeniu nie zostawia ciężkiego efektu na skórze. Producent zapewnia, że poprawia kondycję skóry, zapobiega utracie jędrności, zmiękcza skórę i łagodzi podrażnienia. I rzeczywiście skóra była taka delikatna i mocno nawilżona. Mleczko jest wodoodporne i hypoalergiczne. Opakowanie bardzo wydajne, praktycznie wystarczyło na cały tydzień dla dwóch osób – szok!

Pojemność 200 g, wystarczyło na cały wyjazd (dwie osoby) cena 42, 00 zł

Jeżeli chodzi o produkt do twarzy jest dla mnie idealny. Nakładałam go zawsze rano a potem się malowałam. Tak, maluje się na plażę. Nie wyobrażam sobie wyjścia bez makijażu. Wiadomo, że nie jest to full make up ze sztucznymi rzęsami, ale coś bardziej delikatniejszego mocno rozświetlonego. Wracając do produktu to nie zostawia tłustego filmu – jak dla mnie sztos!

Kompleks filtrów UVA i UVB, Advanced Protection System, Ekstrakt z alg, Zinc PCA, Manganese PCA, Calcium PCA, Alantoina, Gliceryna, Woda termalna

Hypoalergiczny , pojemność 50 g, nie zużyłam nawet połowy na dwie osoby, więc bardzo wydajny.

Cena 30, 70 zł

Co ważne ani krem ani mleczko nie robiły efektu zabielenia skóry.

W gratisie do kremu dorzucili miniaturkę płynu micelarnego, który należy do moich ulubieńców (stosuję go już od dawna). Szybko i skutecznie zmywa makijaż i działa mega kojąco. W składzie można znaleźć wodę termalną, kwas hialuronowy, hydroveg VV, gliceryna, alantoina, mocznik, więc wszystko, co potrzebuje skóra sucha i odwodniona przy demakijażu.

Hypoalergiczny ,pojemność 100 ml, wystarczył na cały wyjazd

Pielęgnacja skóry po słonecznym seansie to bardzo ważny etap związany z budowaniem zdrowej opalenizny – podobnie jak filtry. Do najważniejszych potrzeb skóry zaraz po ekspozycji na słońce jest odpowiedni poziom nawilżenia i odżywienia. Zaopatrzyłam się w koncentrat balsamu nawadniający skórę z serii HYDRAIN3.

Składniki aktywne występujące balsamie to: woda termalna, kwas hialuronowy, mocznik, gliceryna, masło Shea, proteiny owsa. Produkt przynosi wielogodzinną ulgę dla wysuszonej i napiętej skóry. Nie tłuści odzieży, więc po kąpieli można szybko się nabalsamować i uciekać na imprezkę.

Hypoalergiczny, 200 g cena: 30, 70 zł

Podsumowując po wakacjach cieszę się jasnobrązową opalenizną, skóra wygląda zdrowo. Podkreślam ją tylko olejkiem ze złotymi drobinkami.

Wszystkie produkty Dermedic kupicie na ich stronie internetowej www.dermedic.pl

Zapraszam również na ich Instagrama http://www.instagram.com/dermedic_polska